Uwagi o odporności na marginesie konferencji ASzWoj

W czerwcu brałem udział w konferencji "Budowanie odporności jako wyzwanie dla bezpieczeństwa państwa" w Akademii Sztuki Wojennej. Wydarzenie zorganizował prof. Mirosław Banasik. Dzisiaj kilka uwag po konferencji, bo dopiero niedawno znalazłem chwilę, aby wśród morza innych źródeł opracować notatki.

1. Przykłady zagrożeń hybrydowych - w 2025 roku zanotowano wzrost o 150% uderzeń w polskiej cyberprzestrzeni, a to oznacza nawet do 5 tys. ataków dziennie. Wlatują do Polski zagraniczne drony, szerzą się akty dywersji na kolei, zakłócana jest nawigacja satelitarna, wzrosło też ryzyko użycia dronów do uderzenia w zbiorniki z substancjami toksycznymi, LNG, czy obiekty infrastruktury krytycznej. Należy spodziewać się wzrostu liczby incydentów, a także ich dalsze różnicowanie. Dla naukowców kluczowa sprawa - poprawić analizę ryzyka, opracować katalog zagrożeń, określić poziomy naszej podatności/wrażliwości i przygotować rekomendacje do wdrożenia dla praktyki.

2. Wnioski z Iranu - obiektem uderzeń dronów są kluczowe usługi państwa – lotniska, infrastruktura, bazy logistyczne, zakłady przemysłowe, infrastruktura wydobywania/ przetwarzania/ transportu ropy, instalacje odsalania wody morskiej, tankowce, magazyny – polityka bezpieczeństwa spotyka tu logistykę, towaroznawstwo i inżynierię. 

3. Istotą zagrożeń hybrydowych jest testowanie i eksploatacja podatności, a nie sama destrukcja fizyczna. Nieudany atak razi prawie tak samo jak udany. Społeczeństwo musi ponieść zwiększone koszty i przetrwać presję informacyjną. Kluczową domeną konfliktu staje się sfera poznawcza i informacyjna, a jej skutkiem jest zatarcie granic między stanem wojny i pokoju. Sytuacja ma być niejednoznaczna, długotrwała i kumulować negatywne efekty. Ogromne ryzyko dla mediów, które muszą trafnie dobierać przekazy i rozmówców. Użycie środków hybrydowych / cywilnych na skalę masową ma przeciążać struktury państwa i pozbawiać je efektywności. Ma też osłabić mandat elit do sprawowania władzy za pomocą dezinformacji, ośmieszania, promowania krzykaczy i wyznawców "ukrytej prawdy", a w efekcie lansowania elit alternatywnych.

4. Odporność - jest to zdolność przetrwania w obliczu kryzysu, obejmuje działania analityczne, reagowanie i minimalizację strat. Szkoła systemowa powiedziałaby, że jest to właściwość systemu polegająca na zdolności przetrwania zakłóceń poprzez ich absorpcję, adaptację i odtwarzanie własnych funkcji. Dlatego odporność powinna być powiązana z polityką adaptacji. Im lepsza adaptacja, tym wyższa odporność i mniejsza podatność na zagrożenia. (koncepcje prof. Mirosława Banasika)

5. Ochrona ludności - odporność w systemie bezpieczeństwa niemilitarnego obejmuje elementy społeczne, infrastrukturalne i organizacyjne. Wobec zagrożeń uruchamiany jest pozytywny proces adaptacji, odbudowy i przywrócenia funkcji danego systemu. W polskim przypadku mowa o zabezpieczeniu, szkoleniach, ostrzeganiu, alarmowaniu, przeciwdziałaniu dezinformacji, budowie bazy OZO, kierunkowaniu finansowania infrastruktury, a także wyznaczaniu podmiotów do wsparcia systemu niemilitarnego. Bardzo dobre wyjaśnienie tych procesów dał na konferencji brygadier prof. Paweł Gromek z APoż.

6. Wpływ na strategię omawiał gen. Stanisław Koziej, autor wznowionej właśnie przez Bellonę książki Teoria sztuki wojennej. Generał trafnie zauważył, że w czasach, gdy państwa nie dysponowały efektywną administracją rozwijano wąskie strategie wojskowe. Po rewolucji industrialnej w wojnach zaczęły brać udział całe społeczeństwa, toteż strategie wojskowe rozwinęły się w szersze strategie wojenne. Wynalezienie broni jądrowej wzmocniło nacisk na obronność i ochronę ludności, co skutkowało strategiami obronnymi. Współcześnie mamy do czynienia ze światem połączonym, co wymaga od decydentów jeszcze szerszej strategii bezpieczeństwa, która zawiera w sobie wszystkie powyższe. Ostatnim etapem jest synteza bezpieczeństwa i rozwoju, jako dwóch głównych interesów społecznych. Aby je wypełnić państwa syntetyzują dotychczasowe strategie w polistrategię / wielką strategię. Ogromnym wyzwaniem dla tejże będzie - jak mniemam - rozpoznawanie oddolnych i niepaństwowych zagrożeń bezpieczeństwa i edukowanie ludzi. Wiedza ta jest i będzie bowiem transferowana do praktyki.


***

Osobny mój wniosek dotyczy rozwoju analityki bezpieczeństwa i powiązania pojęć. W swoim wystąpieniu mówiłem o suwerenności technologicznej jako sposobie na odporność. Tym, co jednak muszą zrobić naukowcy, jest ujednolicenie cyklu decyzyjnego w polityce bezpieczeństwa. Coś takiego już wprowadzono w ustawie o zarządzaniu kryzysowym, ale dziś wymaga to rozszerzenia. Chodzi o rozwoj siatki pojęciowej i powiązanie kluczowych zagadnień nauk o bezpieczeństwie i pokrewnych: foresightu, wywiadu, analizy ryzyka,  strategii / procesu planistycznego, polityki (decyzje, zadaniowanie systemów), adaptacji oraz odporności, która może stać się pozytywnym wymiarem bezpieczeństwa (dotąd dominował w literaturze wymiar negatywny, czyli bezpieczeństwo jako "brak zagrożeń"). Będę nad tym pracować, a wnioski przedstawię jesienią na konferencji w Akademii Wojsk Lądowych.


Komentarze