Uniwersytet Opolski wyprzedza gigantów
W czerwcu opublikowano wyniki dwóch wpływowych badań edukacji wyższej w Polsce. Wedle pierwszego, Opole jest czwartym najlepszym miejscem do studiowania w kraju. Wyprzedziliśmy naszych rywali w pasie autostrady A4, czyli Wrocław, Katowice i Kraków. Wedle drugiego rankingu, przygotowywanego przez "Perspektywy" zmieściliśmy się w top10 uniwersytetów (pozycję zapewniła nam mocna humanistyka, co widać na zdjęciu powyżej), ale jednocześnie osiągając najwyższą jakość publikacji w Polsce (top1!). Spora w tym z kolei zasługa medycyny i nauk przyrodniczych.
To są duże sukcesy, bo przecież jesteśmy najmniejszym miastem wojewódzkim w kraju. Sporo jednak zainwestowaliśmy we współpracę międzynarodową, w publikacje, a także w implementację dobrych praktyk z prestiżowych uniwersytetów niemieckich, francuskich i holenderskich, które też mieszczą się w małych miastach. W Opolu żyje się wygodnie i choć imprez jest nieco mniej niż w metropoliach to dostęp do baz, bibliotek i wykładowców jest bardzo dobry. Imponują tereny zielone i czystość regionu, a także jego poziom bezpieczeństwa.
Duży sukces odniosła ponownie ekipa z mojego wydziału. Jesteśmy flagowym wydziałem UO, co jest rzadkością w Polsce, bo zwykle liderami są wydziały nauk technicznych. Mamy dobre publikacje. Zdobywamy granty. Jesteśmy w mediach. Prowadzimy elitarne studia Europa Master (razem z Dijon i Mainz, potrójny dyplom). Mamy świetnych doktorantów, którzy gwarantują, że do końca dekady nasz poziom jeszcze wzrośnie. Mamy utytułowanych wykładowców z kilku państw (Polacy, Czesi, Niemcy, Amerykanie, Kanadyjczycy). Nie mamy żadnych konfliktów, frakcji, ani walk o władzę. Dydaktyka jest ciągle modernizowana - otrzymaliśmy w tym roku pozytywne akredytacje PKA dla stosunków międzynarodowych i politologii. Ciągle coś ulepszamy i idziemy po więcej. Nasze anglojęzyczne Global Studies również rozwijają się z roku na rok.
Co trzeba zrobić jeszcze? Na pewno zadbać o lepszy PR dla tych osiągnięć, bo jakość wyników badań nie idzie jeszcze w parze z postrzeganiem UO jako uczelni elitarnej. Do połowy poprzedniej dekady jedynym polskim małym miastem (poniżej 200 tys. mieszkańców) z mocnym uniwersytetem był tak naprawdę tylko Toruń. Obecnie można powiedzieć, że i Opole wywalczyło sobie silną pozycję na mapie. Robimy to omijając polskie spory i angażując się w badania i współpracę międzynarodową. Potrzebujemy też wzmocnienia i umiędzynarodowienia naszego wydawnictwa naukowego. Istotne będzie również zadbanie o infrastrukturę, w tym o śląskie pałace będące pod opieką uczelni. Potrzebujemy też zwiększonej współpracy z biznesem i rozwoju wspólnych centrów innowacji.
Narażę się wielu osobom, ale uważam, że jeśli w przyszłości doszłoby do połączenia UO z pobliską politechniką to wspólny potencjał zjednoczonych uczelni lokowałby nas w absolutnej czołówce w Europie Środkowej. Kto wie, może jeszcze za mojego życia, będziemy polskim Leuven, albo polskim Heidelbergiem? Mamy po co pracować.

Komentarze
Prześlij komentarz