Czy potrzebujemy analizy ryzyka geopolitycznego?


W Łukasiewicz - ITECH trwają przygotowania do projektów badawczych na 2027 rok. Oprócz realizacji raportów nt. społecznej akceptacji wydatków obronnych podjęliśmy działania planistyczne na kolejne lata. Projekty będą podlegać selekcji w centrali Sieci Badawczej Łukasiewicz.

Zagraniczny konsulting zarabia w Polsce duże pieniądze, bo sektor publiczny nie ma w ręku dobrych narzędzi analizy. Dotyczy to również bezpieczeństwa i ryzyka geopolitycznego. Polska debata na ten temat zdominowana jest przez publicystykę, która wprawdzie kreuje ciekawe opinie, ale nie wytwarza rzetelnych narzędzi analitycznych. Myślę, że warto to zmienić. Wraz z zespołem Centrum Bezpieczeństwa i Innowacji Obronnych przygotowałem projekt poświęcony monitoringowi odporności Polski w kontekście skutków rywalizacji technologicznej mocarstw dla wybranych technologii. 

W 2025 roku opracowaliśmy w Łukasiewicz - ITECH autorski indeks suwerenności technologicznej, a w 2026 roku piszemy o znaczeniu wydatków obronnych dla gospodarki. Jeśli projekt na rok 2027 uzyska akceptację Centrum Łukasiewicz to z pewnością wykorzystamy dotychczasowe doświadczenia i weźmiemy na warsztat odporność w obszarze jednej z technologii krytycznych. Celem projektu byłoby opracowanie autorskiego modelu analizy ryzyka geopolitycznego i wytworzenie narzędzia pomiaru odporności państwa. Kolejnym krokiem byłoby wypracowanie rekomendacji dla działań prewencyjnych, w postaci propozycji regulacyjnych, materiałów szkoleniowych dla resortów właściwych dla spraw bezpieczeństwa oraz kluczowych SSP, mających znaczenie dla obronności państwa. W rezultacie powstanie rozwiązanie, które umożliwi przejście od analizy do aktywnego zarządzania odpornością państwa. Warto dodać, że podobna metodyka ma konkretne zastosowanie w foresighcie strategicznym - gdzie prowadzi do opracowania map i planów rozwoju technologii. 

Jak wiadomo, Polska przeznacza niewielkie środki na badania i rozwój, toteż istotne jest posiadanie narzędzi monitoringu rozwoju technologii cudzych i pozwalających ocenić ryzyka, wynikające z relatywnie gorszej pozycji państwa i naszych firm w światowych łańcuchach dostaw. Ważne jest również praktyczne powiązanie suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa, analizy zależności oraz odporności państwa na zdarzenia zewnętrzne. To, co mogą zrobić w tej sprawie analitycy to na pewno tworzenie baz wiedzy, opracowanie aplikacji, scenariuszy decyzyjnych, projektowanie pozyskiwania zdolności adaptacji w postaci zmian regulacyjnych i operacyjnych (np. procedury operacyjne), a także kilku innych produktów. Uważam, że praktyczne zastosowanie wiedzy o logice zależności międzynarodowych może przynieść sporo wartości dodanej dla polskich resortów siłowych. Dlatego kluczowe jest opracowanie narzędzi analitycznych, które wypełnią dotychczasowe luki w naszym myśleniu strategicznym. Mam nadzieję, że ten tok myślenia znajdzie zrozumienie w Centrum Łukasiewicz.

Komentarze