Europejskie Warsztaty Studiów Międzynarodowych

Uniwersytet Tartu,
źródło: ewis2013.ut.ee
Na początku czerwca miałem przyjemność brać udział w pierwszych, zorganizowanych przez EISA (European International Studies Association) warsztatach metodologicznych z zakresu stosunków międzynarodowych. Konferencja i warsztaty odbyły się w estońskim Tartu, jednej z wizytówek północnoeuropejskiej akademii (zob. wydarzenie i skład paneli). 

Warsztaty metodologiczne odbywają się często w krajach posiadających aktywne wspólnoty badaczy (np. w Polsce odbędą się takie - czwarte już - warsztaty w Gdańsku, w październiku). Wydaje się, że rozwój metod badawczych jest czymś bardzo potrzebnym. Dobry warsztat podnosi jakość prac naukowych, ułatwia kontakt z innymi branżami, tworzy przejrzyste kryteria oceny wiedzy na skalę międzynarodową. Warsztat w Tartu uświadomił mi sporo w zakresie odmiennych kultur uniwersyteckich kilku krajów Europy. A istnieją przecież rozmaite szkoły na wielu kontynentach. 

Rzeczą, która zwraca uwagę jest np. kultura debaty uniwersyteckiej. Młodzi ludzie są wprowadzani przez swoich mistrzów we współczesne problemy dyscypliny, teorii, warsztatu, uczą się debaty, argumentacji, kultury krytyki. Z pewnością ciekawie przedstawił to kiedyś Richard Rorty, wskazując iż współczesna wiedza społeczna przypomina nieco "krytykę literacką" - jest bowiem tyle rzeczy do przeczytania, że młodzi ludzie potrzebują przewodników intelektualnych, którzy potrafią oddzielić ziarno od plew. Ryzykiem takiego podejścia jest oczywiście podatność na różne mody intelektualne (co również było widoczne w Tartu), ale z drugiej strony młodzi scholarzy uczą się otwartości. Kilka dni solidnej debaty eksperckiej... i wciąż było nam mało.

Miejmy świadomość, że każdego roku w każdej subdyscyplinie stosunków międzynarodowych pojawiają się setki nowych publikacji, odbywają się niezliczone konferencje naukowców, praktyków, przedsiębiorców i polityków. Tylko dobra, intelektualnie chłonna kultura debaty jest w stanie podążać tropem wyzwań, które niesie gospodarka informacyjna. Scholarzy wznoszą w niej fundament społeczeństwa opartego na wiedzy. Zarządzanie wiedzą i jej "produkcją" (to już nie tylko termin socjologii wiedzy) staje się jednym z zadań współczesnego uniwersytetu. A kryteriami jakości owej "produkcji" stają się - obok teoretycznych konstrukcji - właśnie metody.

Dlatego w lecie 2013 roku pracować będę nad przewodnikiem po metodach badań współczesnych stosunków międzynarodowych. Zainteresowanych współpracą proszę uprzejmie o kontakt.


Wnioski własne dla badań i studiów w Polsce na najbliższe 5 lat:

  • Pogłębienie badań: pogłębienie researchu w zakresie podstaw filozofii nauk społecznych i socjologii wiedzy; większość ekspertyz prezentowanych w liczących się np. europejskich periodykach musi mieć solidny background z ogólnej wiedzy społecznej.
  • Dydaktyka: przydałoby się wydanie polskojęzycznych antologii ważnych tekstów / przykładów stosowania teorii do interpretacji i obserwacji
  • Towarzystwa naukowe: Warto aktywnie tworzyć sekcje stowarzyszeń naukowych – seminaria, debaty i wciąganie studentów, kół, seminariów w te projekty
  • Spotkania autorskie – warto omawiać nowe książki i zapraszać ich autorów, by prezentowali swe tezy 
  • Angielski ekspercki politologiczny – konieczny, inaczej nikt nie będzie traktowany poważnie na współczesnym rynku idei, zwłaszcza, że dziś wszystko jest do wygooglowania w sieci...
  • Debata: Przydatne byłyby podobne coroczne konferencje / workshopy w Polsce, budują one środowisko i uwrażliwiają na różne ważne tematy.

Komentarze